Poniedziałek, 25 września 2017. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Kaliningrad zostanie bez jedzenia? Moskwa poprosi o pomoc Mińsk

2014-08-18 08:28:00 (ost. akt: 2014-08-18 08:32:21)

Autor zdjęcia: Grzegorz Kwakszys

Niedobór produktów spożywczych w obwodzie kaliningradzkim, będący konsekwencją embarga Rosji na import owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii, Moskwa zamierza pokryć dostawami z Białorusi.

Poinformował o tym w środę wicepremier Federacji Rosyjskiej Arkadij Dworkowicz, który w tym dniu spotkał się w Moskwie z białoruskim wicepremierem Michaiłem Rusym. Natomiast we wtorek w Mińsku przebywał szef Federalnej Służby Weterynaryjnej i Fitosanitarnej FR (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert.

Dworkowicz oświadczył również, że rząd Federacji Rosyjskiej nie widzi podstaw do tego, aby embargo spowodowało silny wzrost cen żywności w Rosji. Innego zdania są eksperci, którzy przewidują, że w wypadku obwodu kaliningradzkiego ceny na towary objęte zakazem wwozu do FR wzrosną o co najmniej 20 proc., przede wszystkim z powodu wyższych kosztów transportu.

Region uzależniony

Obwód kaliningradzki, eksklawa wciśnięta między Polskę i Litwę, jest regionem silnie uzależnionym od importu produktów spożywczych. Eksklawa sprowadza z zagranicy 70 proc. produktów mlecznych, 50 proc. owoców, 44 proc. warzyw i 40 proc. mięsa drobiowego.

Z danych regionalnego oddziału Rossielchoznadzoru wynika, że duża część warzyw i owoców w kaliningradzkich sklepach pochodziła z Polski. W wypadku pomidorów i jabłek było to nawet 70 proc.

Regionalne Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziało, że w zaistniałej sytuacji będzie rozwijać własną produkcję warzyw i owoców w obwodzie. Ogłosiło, że jeszcze w tym roku zamierza założyć sady jabłkowe na łącznej powierzchni 50 hektarów. Nie wspomniało jednak, że sady te dadzą pierwsze owoce dopiero za kilka lat.

Nie tylko w konsumentów

Specjaliści zwracają uwagę, że sankcje Rosji uderzą nie tylko w kaliningradzkich konsumentów, ale także w tamtejszych przetwórców. W regionie działa ponad 200 dużych i średnich przedsiębiorstw przemysłu żywnościowego. Zakłady te rocznie przerabiały 100 tys. ton mięsa wieprzowego z krajów objętych zakazem importu. Na sprowadzanych z Norwegii łososiach swoją produkcję opierały dwa lokalne przedsiębiorstwa przetwórstwa rybnego z rocznym obrotem 6 mld rubli (165 mln dolarów).

Eksperci ostrzegają, że jeśli przedsiębiorstwa te upadną, tysiące ludzi pozostaną bez pracy, a budżet regionu - bez wpływów podatkowych. Konsekwencją nieuchronnie będzie pogorszenie nastrojów społecznych.

7 sierpnia Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie.

Źródło: Jacek

zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Już dosyć tej nachalnej #1465364 | 83.21.*.* 20 sie 2014 14:17

    propagandy, jak to w Rosji źle, jak to Rosja ucierpi, etc., etc. Póki co, to zarozumiała Polska dostaje po dooopie, a to dopiero początek. Prawdziwy sezon na owoce i warzywa tuż przed nami. Nie wspominając o zimie - oby była lekka. No, ale jak się narozrabiało (debilni polscy politycy) to trzeba gawiedzi wciskać, jak to wkrótce Rosja zacznie zdychać z głodu a my mieliśmy rację. Przy tym te liczenie ruskich pieniędzy i strat. Niech zaczną liczyć nasze straty, które przełożą się na budżet każdej polskiej rodziny

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. antyleming #1464395 | 83.19.*.* 19 sie 2014 06:12

    I NIE BĘDZIE KTO MIAŁ ROBIĆ ZAKUPÓW W GALERII WARMIŃSKIEJ ......... NIKT TEGO NIE WZIĄŁ POD UWAGĘ, A OLSZTYNIACY NIE DADZĄ RADY WYKUPIĆ TOWARÓW Z NOWEJ GALERII .......

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. miro #1464352 | 91.54.*.* 18 sie 2014 23:48

    Do Rosji żadna żywność z Polski nie ma prawa wjechać embargo tam ceny wzrosły,w Polsce teraz jest wszystkiego rzekomo za dużo i ceny tez wzrosły gdzie jest logika a no tam bo to co nie wyjedzie do Kaliningradu a jest łatwo psujące się trzeba wyrzucić a to co się sprzeda w regionie musi pokryć straty powstałe po utylizacji.Za to wszystko płaci podatnik przez Polski Rzad który wyszedł przed szereg a teraz nikt z EU z tymi panami nie chce rozmawiać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. ... #1463497 | 95.160.*.* 18 sie 2014 08:58

    Żeby zastąpić polskie jabłka, w Rosji powstanie 60 tys. hektarów sadów. Już za 1-2 miesiące wydadzą pierwsze plony, zatem wzrost cen nie grozi. ;-)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz