Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

W Olsztynie parki zazieleniają się... gruzem

2014-10-20 08:55:49 (ost. akt: 2014-10-22 13:32:06)

Autor zdjęcia: Stanisław Czachorowski

Przed wyborami samorządowymi wielu kandydatów mówi o zazielenianiu Olsztyna, o tym ile zostało zrobione lub co dopiero zostanie. W programach wyborczych miasto się zazielenia. A jaka jest codzienność? Przykład z jednego miejsca - parku im. Janusza Korczaka, istniejącego w planach już od ponad 10 lat. A teren zielony systematycznie znika... przysypywany gruzem budowlanym.

Kiedy ponad 10 lat temu szukałem mieszkania, brałem pod uwagę dostęp do terenów zielonych. Kupiłem sobie mieszkanie na Osiedlu Mleczna. Przed oknami (za ulicą) miałem teren zielony (dawne ogródki działkowe) i rzekę Łynę. W planach nawet ten park miał nazwę - park im. Janusza Korczaka. Dość szybko jednak doświadczyłem miejskiego poglądu na tereny zielone. Owszem, zaczęły się inwestycje, ale zupełnie inne niż myślałem.

Najpierw część parku wydzielono i powstał tam salon samochodowy. Potem dwukrotnie na tereny zielone wjeżdżały spychacze, wyrzucano gruz i ziemię (zapewne z jakieś okolicznej budowy) i całkowicie zdewastowano istniejącą tam zieleń. Pozostały zwały ziemi i goła pustynia, po której wiatr kurz roznosił. Przez moment myślałem, że to może zapowiedź realizacji planów z parkiem.

Przecież na planach, opublikowanych w gazetce osiedlowej były alejki, tereny zielone a nawet boiska sportowe (rekreacyjne). Nic z tych rzeczy. Jedyne działania w ciągu ostatniej dekady, to od czasu do czasu wykoszenie wysokiej trawy (miejscami) przycięcie drzewek i podsypanie alejki (bo chodzą tamtędy tłumy ludzi). Zwłaszcza studentów, idących na zajęcia do Studium Języków Obcych.



Po tych budowlanych dewastacjach, zieleń samoistnie, powoli odrastała. Robiło się nawet sympatycznie choć dziko. Ale potem na osiedlu wybudowano sklep wielkopowierzchniowy. I nie było chętnych do kupna (wynajęcia). Więc kosztem planowanego parku, wybudowano duży (kolejny) parking. Owszem, parking zbudowano ale o kilkunastu metrach chodnika zapomniano. I tak jest do dzisiaj. Na wielu odcinkach ulicy im. J. Iwaszkiewicza jest po prostu polna ścieżka, zamieniająca się w błoto w czasie wiosennych czy jesiennych deszczów.

Teraz najbardziej zadbaną (i wcześniej nie dewastowaną) cześć parku przeznaczono na inwestycję. Od kilku tygodni zieleń oraz krzewy zasypywane są gruzem. Z tablicy dowiedzieć się można, że będzie tu parking i myjnia samochodowa. Park i zieleń miejska najwyraźniej traktowane są jako coś tymczasowego, jako nieużytek. A przecież jest to teren na przedłużeniu Parku Centralnego. Zanim jednak dojdzie do jakichkolwiek prac i uroczystego, szumnego otwarcia, niewiele już z tego parku zostanie. Może tylko wąska ścieżka nad rzeką Łyna.

Czytaj więcej na ten temat: Betonowy park a usługi ekosystemowe

Jeżeli i Ty, chciałbyś zostać dziennikarzem obywatelskim, zarejestruj swoje konto w naszym Systemie Dziennikarstwa Obywatelskiego. Utworzenie własnego profilu zajmie Ci tylko chwilę! Wystarczy że:

1. Zarejestrujesz Swoje konto. Wypełniając dane, pamiętaj o podaniu aktualnego adresu e-mail.
2. Kliknij na link aktywacyjny, który otrzymasz w e-mailu. Zaloguj się do serwisu.
3. Uzupełnij swoje dane, załóż swój profil i zacznij pisać!

Źródło: StCzachorowski

zobacz informacje z ostatnich 24h

Komentarze (14) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. TomaSZ72 #1530271 | 81.190.*.* 2 lis 2014 14:46

    Mówcie co chcecie, ale to już inne miasto… a jak ktoś żałuje gnuśnych czasów „małkowszczyzny” to jego sprawa. Mam nadzieję, że to już historia…

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. warmia #1516556 | 85.193.*.* 22 paź 2014 08:14

    kolejny spor o nic! kazdy przy zdrowych zmyslach bedacy ucieka z miast na tereny podmiejskie. Ja tak zrobilem w 1982 i mam spokoj! polecam.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. cde #1516422 | 178.235.*.* 21 paź 2014 22:59

    Na temat chodników autor ma rację. Przy parkingu Biedronki nie ma chodnika. Gdy pada deszcz na przejściu parking - Biedronka ogromna kałuża. Nie ciągu chodników. Dochodzi się do ulicy i koniec chodnika. Tak jest z chodnikiem między blokami 18 i 20. Autor wspomina o salonie samochodowym. Rozładunek nowych aut między dwoma skrzyżowaniami i dwoma przystankami autobusowymi bez zachowania przepisowych odległości. Znak drogowy : droga ewakuacyjna postawiony na środku chodnika w kierunku do bloku 18. Za blokiem 12 chodnik z "trójkątnym" uskokiem a w środku trójkąta krzak. itd itp

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. smut #1515729 | 81.190.*.* 21 paź 2014 16:34

    pozwolenie na budowę myjni zostało wydane wcześniej niż uchwalono plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego dotyczący parku

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. smut #1514944 | 81.190.*.* 20 paź 2014 22:28

    Działka , na którą jest wysypywany gruz jest własnością Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To podobno mieszkańcy spółdzielni chcieli myjni samochodowej i następnego parkingu. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pozwala na realizację usług związanych z funkcją parku np. można tam wybudować kawiarnię z bezpośrednim wyjściem do parku, punkt związany z usługami sportu i rekreacji lub jakiś inny lokal oferujący usługi nieuciążliwe, można też nic nie budować - pozostawić zieleń, miejsce rekreacji, plac zabaw itd. Wszystko zależy od ludzi, od ich kultury, pomysłu na życie. Mieszkańcy mają to co chcieli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (14)