środa, 18 lipca 2018. Imieniny Kamila, Karoliny, Roberta

Podziel się:

Podziel się:

Anna Grażyna Rutkiewicz „Okrągły jubileusz ostródzkiego UTW”

Tyle dzieje się w życiu każdego z nas. Żyjemy chwilą, która, niespodziewanie, odżywa we wspomnieniach… mówimy: „to zdarzyło się jakby wczoraj, a minęło tyle lat”…

Zastanawiam się, kto i kiedy podjąłby się trudu utworzenia w Ostródzie uniwersytetu dla seniorów, gdyby przed dziesięciu laty nie uczyniła tego mgr inż. Anna Widuto - osoba niezwykle energiczna, otwarta, empatyczna, pozytywnie nastawiona do życia - ówczesna dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego. Pytam nie bez kozery. Miała Ona okazję przyjrzeć się z bliska działalności UTW podczas wizyty studyjnej w jednym z polskich miast. Pełna wiary w powodzenie sprawy podzieliła się
z kilkoma nauczycielami, także ze mną, pomysłem utworzenia w Ostródzie takiej instytucji. Przyznaję, że wtedy po raz pierwszy zwróciłam uwagę na temat, ale szybko zapaliłam się do tej idei. A jak jest pomysł - to znajduje się i sposób na realizację, bez skupiania się na ewentualnych przeciwnościach. Okazało się jednak, że bariera pojawiła się i to poważna. Ówczesne władze Starostwa nie dały wiary w to, że jest grupa bezinteresownych nauczycieli, którzy chcą poświęcić trochę swojego wolnego czasu osobom mającym go w nadmiarze. Może obawiali się ponoszenia kosztów? Ponad rok Ania walczyła o zgodę przekonując, że nam chce się chcieć, że ma silną grupę nauczycieli-wolontariuszy, że zajęcia będą odbywały się w budynku szkoły, która i tak działa od rana do wieczora, że to jest wyjście naprzeciw ogromnej potrzebie społecznej, że zajęcia odmłodzą seniorów, wyleczą bez pigułek z chorób wynikających z samotności... Wreszcie udało się - sposobem. Założyliśmy Stowarzyszenie Na Rzecz Kształcenia Ustawicznego i ono powołało Uniwersytet Trzeciego Wieki. Pod koniec listopada 2007 r. odbyło się zebranie organizacyjne stowarzyszenia, a już
1 lutego 2008 r.- w sali gimnastycznej Zespołu Szkól Zawodowych im. St. Staszica -pierwsze zebranie informacyjne dla kandydatów na studentów chętnych do studiowania w Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Pamiętam dobrze nastrój tego dnia, gdy otwierając I rok akademicki Anna Widuto - radosna, rozpromieniona, pełna entuzjazmu - przybliżała istotę i zasady działania naszego Uniwersytetu. Pamiętam także twarze studentów - swoją obecnością, z łobuzerskim błyskiem w oku, udowodnili, że jesień życia to dopiero początek wielkiej przygody. 
22 lutego 2008 roku UTW w Ostródzie zaczął swoją działalność.
Co jest ważne podkreślenia, Ania Widuto ma dar skupiania wokół siebie ludzi nietuzinkowych, takich jak pierwszy rektor naszego UTW, Edward Polanowski - wówczas wicedyrektor CKU - dzisiaj już emerytowany, ale wciąż aktywny wykładowca fizyki i informatyki. Razem z Anią Widuto, mając na głowie wielką i trudną szkołę, dbali o rozwój studentów, pisali unijne projekty, wspierali nas, brać studencką i profesorską, jak mogli. I dzisiaj mam okazję powiedzieć wszystkim profesorom, a Tym Dwojgu
w szczególności, z serca płynące słowo DZIĘKUJĘ. Jestem przekonana, że gdyby nie determinacja Anny Widuto i Edwarda Polanowskiego, to na jubileusz dziesięciolecia UTW w Ostródzie przyszłoby czekać czas bliżej nieokreślony.
Dziękuję także wybitnej malarce Aleksandrze Stolla-Kawaler za zajęcia plastyczne, na których nauczyła mnie „patrzeć i zapamiętywać”, za zaufanie pokładane w moje uzdolnienia, gdy przekazała mi prowadzenie zajęć z malarstwa. Od tylu lat wciąż mam aktywny warsztatowo kontakt z grupą utalentowanych malujących „dziewczyn”.
Dzięki Ani Widuto (i UTW) moje przejście na emeryturę było mniej bolesne - najpierw stałam się studentką Aleksandry Stolla-Kawaler, a po trzech tygodniach - także wykładowczynią języka rosyjskiego. Te zajęcia pozwoliły mi realizować drugą artystyczną pasję - śpiewanie. Można by rzec, że śpiewania w Zamkowym Chórze Kameralnym mi za mało. Fakt. Śpiewam, bo w duszy mi ciągle gra i to pomaga pokonywać życiowe trudności. Rosyjskie melodie łatwo wpadają w ucho, mówią
o uczuciach, o życiu. Bywają smutne, tęskne, ale także skoczne, zawadiackie i bardzo zabawne. Na filologii rosyjskiej UG w Gdańsku poznałam mnóstwo rosyjskich romansów i piosenek ludowych, utwory Biczewskiej, Okudżawy, Wysockiego.
Z czasem zaczęłam przywozić nowe utwory z plenerów malarskich w Rosji. Moi studenci polubili poznawanie słówek poprzez piosenki i w ciągu kilku lat wspólnej pracy powstał spory śpiewnik. A śpiewanie spodobało się im do tego stopnia, że tworząc grupę wokalną „Lilianki”, w swój repertuar włączyli piosenki rosyjskie poznane na moich zajęciach.
Wyjazdy, to także okazje do poznawania nowych interesujących ludzi. W roku 2009 nawiązałam kontakty z Olgą Sołowiową, prezesem Klubu Miłośników Kultury Polskiej „Szturwał” z Kaliningradu, dzięki czemu poszerzają się możliwości i zakres, trwającej po dzień dzisiejszy międzynarodowej współpracy. Dzięki pomocy Olgi zorganizowałam w 2010 r. 3-dniową wycieczkę do Kaliningradu dla grupy naszych studentów. Wspaniale się bawiliśmy. Od tamtego czasu spotykamy się na wspólnych imprezach i zawsze towarzyszy nam śpiew. Wiosną 2017 r. zespół „Lilianki” zorganizował niezapomniany wieczór piosenki specjalnie dla KMKP „Szturwał”. Zachwyceni goście wciąż wspominają talent i niespożytą energię naszych artystów i zapraszają ich na koncerty do siebie.
Przypadek zrządził, że zostałam współredaktorem gazetki studenckiej „HAMAK”. Tytuł wymyśliła założycielka, tworząc go od pierwszych liter imion współredaktorek: Hanna Salwa, Alfreda (Ala) Pisarska, Maria Dijkstra-Owczarek, Anna Rutkiewicz, Krystyna Dembczyńska. Jak to z gazetką było? Ala Pisarska, znana nie tylko w Ostródzie pisarka, poetka i malarka prowadząca zajęcia literackie, wpadła na pomysł opisania życia uniwersyteckiego. Po koleżeńsku zaprosiła nas do współredagowania. Liczył się każdy pomysł, każda uwaga dotycząca treści, a Ala sama zadbała o układ stron. Wtedy nie było jeszcze pomysłu na cykliczne wydawanie. Nie było też pieniędzy na druk i pierwszy numer powstał chałupniczym sposobem. Skorzystaliśmy z kserokopiarki Centrum Kształcenia Ustawicznego. Karton wydrukowanych kartek należało jakoś połączyć, więc w ruch poszedł zwykły biurowy zszywacz. Później i szata graficzna gazetki, i jej treści były o wiele bogatsze,
a z czasem nakład przekroczył 250 egzemplarzy, ale nie było już takich emocji, jakie towarzyszyły mam przy tworzeniu pierwszego numeru. Z czasem zyskałyśmy wiernych czytelników, pozyskałyśmy fantastycznych ludzi do współpracy przy składzie (na początku p. Ryszard Bogucki, potem p. Ireneusz Surma) i przy druku (p. Zbigniew Kosiorek - firma GRAF), rubrykę melomana zapełniała Basia Mikulewicz, kronikę prowadziła Majka Dąbrowska. Zamieszczałyśmy wywiady z wykładowcami. Każda
z nas dawała jakiś materiał, czasami gościnnie wspierał nas tekstem Jan Dąbrowski, ja napisałam kilka relacji z podróży, ale na stałe przydzielono mi kącik o tematyce kulinarnej. To było wyzwanie - podzielić się sekretami własnej kuchni a nie zanudzić przepisami. Lubiłam to.
Od powstania naszego Uniwersytetu działałam w Radzie Studentów, potem
w zarządzie stowarzyszenia.
Mam także swój wkład w pozyskiwanie funduszy na działalność UTW - przez cały okres mojej aktywności w UTW pisałam projekty na realizację zadań ogłaszanych przez Zarząd Powiatu i Gminę Miejską Ostróda. Dzięki przychylności władz samorządowych były pieniądze na podstawowe materiały biurowe, na zajęcia hobbystyczne, na wydawanie „HAMAK-a”, na wyjazdy do teatru i wycieczki krajoznawcze…
Od ponad roku większość wolnego czasu poświęcam rodzinie, zawiesiłam czynną działalność w UTW ale tęsknię za moimi cudownymi, utalentowanymi studentami i radosnym klimatem naszych spotkań.
Niektórzy ludzie pytali mnie, czy warto było przez tyle lat poświęcać swój czas ostródzkim seniorom? Niezmiennie odpowiadałam - TAK. Bo my, nauczyciele-wolontariusze, otrzymywaliśmy najpiękniejsze wynagrodzenie - serdeczny uśmiech i sympatię swoich studentów.

Polecam wszystkim niepracującym seniorom i czynnym zawodowo nauczycielom nasz Uniwersytet.



Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Anna Grażyna Rutkiewicz oraz opublikowany na portalu Ostróda: Okrągły jubileusz ostródzkiego UTW
Oceń artykuł:

(0)